Kategoria : my ride

Ostatni DRIFT na Torze Lublin

W miniony weekend odbyła się na naszym lubelskim torze pożegnalna impreza drifterska. Miłośnicy “szklanki”, czterech kółek i tylnego/ 4WD napędu licznie przybyli do naszego lubelskiego motoeldorado. Kolejki ciągnęły się aż do bramy wjazdowej, była niesamowicie wysoka frekwencja – zarówno samych uczestników jak i gapiów. To co zawsze podobało mi się na lublinie to fakt, że

Kategorie : events my ride tidbits

0
Komentarze

MotoMikołajki 2014

Czy może być coś lepszego niż upragniona jazda na moto po kilku miesiącach przerwy, spotkanie w gronie motoznajomych, szalone przyjaciółki pstrykające zdjęcia oraz równoczesna pomoc małym szkrabom ze Szpitala Dziecięcego?? To jest właśnie kwintesencja MotoMikołajek – czyli imprezy, którą organizują motocykliści w całej Polsce z okazji dnia Świętego Mikołaja. Jako obecnie dość liczna grupa społeczna

Kategorie : events my ride tidbits

0
Komentarze

Motoalternatywa na chłodne wieczory

Sezon 2014 był dla mnie chyba przełomowym momentem. Przede wszystkim z tego względu, że udało mi się “pokonać samą siebie”, strach, własne ograniczenia i ze śmiałością sięgnąć po moje motomarzenia. Ten sezon zaczęłam dość wcześnie, bo już w połowie marca, na hiszpańskim torze w Alcarras. Był to idealny start w nowy rok, dał mi ogromnego

Kategorie : events my ride tidbits

0
Komentarze

Najlepsze sztuki jeżdzą Suzuki?

Pamiętam przymierzanie się do zakupu pierwszej maszyny, jeszcze przed egzaminem na prawko kat. A. Pamiętam, że spędzałam 90 procent swojego wolnego czasu na wertowaniu ogłoszeń sprzedaży motocykli na internecie. W którymś momencie w skrajnej desperacji zaczęłam prenumerować nawet regionalne czasopismo z “motoryzacyjnymi” ogłoszeniami, niestety motocykle stanowiły tam jedynie jedną dziesiątą z umieszczanych ogłoszeń, reszta to

Kategorie : my ride tidbits

1
Komentarze

Po co Babie Motocykl – post który powinien ukazać się jako pierwszy

ostatnio kiedy wybierałam się sama na tor Poznań z moto i przyczepką (pełna strachu i niepewności co do mojej podróży) mój cudowny sąsiad, który pomagał mocować mi pasy zapytał czy ja nie mogłam się wziąć za jakieś szycie lub szydełkowanie, zamiast “użerać się” z motocyklem. Oczywiście zbyłam tą wypowiedź śmiechem, natomiast w późniejszym czasie skłoniło

Kategorie : my ride tidbits

1
Komentarze