Motoalternatywa na chłodne wieczory

Sezon 2014 był dla mnie chyba przełomowym momentem. Przede wszystkim z tego względu, że udało mi się “pokonać samą siebie”, strach, własne ograniczenia i ze śmiałością sięgnąć po moje motomarzenia.

BUBU5016II MZ II BLOG

Ten sezon zaczęłam dość wcześnie, bo już w połowie marca, na hiszpańskim torze w Alcarras. Był to idealny start w nowy rok, dał mi ogromnego powera do działania oraz nową perspektywę motojazdy torowej. Super przygoda, wspaniali ludzie, świetny tor i idealne warunki do nauki torowej jazdy. Pełna energii i optymizmu wróciłam do Polski i do razu wypadł kolejny extra wyjazd – czyli polskie rozpoczęcie sezonu … na Słowacji – trzy dni latania po nowym torze na Slovakia Ring (zdecydowanie polecam ten tor, zwłaszcza teraz po przebudowie). Potem chwila odpoczynku i samotna podróż z przyczepką na Tor Poznań – przyznam, że ten wyjazd dał mi w kość. Jestem dość ambitna, upartą i charakterną osobą, ale przeżywałam mimo to chwile grozy – teraz już śmiało mogę powiedzieć, że samotne wojaże na tor, nie są najlepszym pomysłem, ponieważ nie można się skupić tylko na samej jeździe na moto, ale chcąc nie chcąc, ma się głowę zapełnioną różnymi rozkminami związanymi z logistyka takiej wyprawy. To bardzo utrudnia progres na torze, zawodnik (mowa tutaj o każdym kto uprawią wyścigową, torową jazdę) powinien mieć na 100 % czysty i spokojny umysł na torze… Mimo wszystko oczywiście nie żałuję tej przygody – będzie co opowiadać wnukom 😉

Pomimo tego, że ostatnie dwa miesiące nie miałam niestety możliwości, czasu na torową jazdę, to mogę śmiało posumować, że w 2014 przekonałam się, że torowa jazda to to co w motocyklach kręci mnie najbardziej i to co daje mi największą frajdę i satysfakcję. W związku z tym rozważam na przyszły sezon przerobienie R6 wyłącznie na tor. Przede mną więc cała zima na planowanie co i jak trzeba będzie zrobić z Czarną Lalą 😉

Wracając jednak do tematu przewodniego – motoalternatywy na chłodne wieczory. Sezon powoli zmierza ku końcowi. Trudno mi powiedzieć, że oficjalnie się zakończył, ponieważ mieszkam przy ulicy prowadzącej na lubelski tor i jeszcze wczoraj słyszałam śmigające w tamtym kierunku moto 😉 Widziałam także na FB, że ludzi skrzykują się jeszcze na poniedziałkowe latanie na naszym torze, ponieważ ma być nadal ciepło i słonecznie 😉 Mój szacunek!

Trzeba przyznać, że pogoda rozpieściła w tym sezonie motocyklistów i życzę Wam i sobie, aby 2015 był równie ciepły, słoneczny i motouroczy 😉

Chcąc lub nie, musimy jednak zaplanować ten nadchodzący chłodny czas i tutaj moja propozycja: lektura motoksiążek i motoporadników 😉

W kolejnym poście kilka propozycji fajnych filmów na DVD, które będzie można obejrzeć w mroźne wieczory pod pierzyną. Wiem, że część z Was będzie również opanowywała nowe umiejętności na PlayStation, niestety tutaj moja wiedza jest dość skromna i oprócz Need For Speed żadnych gierek Wam nie polecę 😉 😛

82ddd9ac619611e3b4920e14431f43d4_8 II

Zaczynając moją przygodę z pasją motocyklową, byłam cholernie żądna wszelakiej wiedzy. Ponieważ moje początki to był kurs na prawko A, jedyne okoliczności w których mogłam jeździć to wykupione godziny w ośrodku. Dlatego oprócz tych półtoragodzinnych jazd, który odbywały się w większości po placu (hell yeaaah feel the speed! ), nadrabiałam nabywając teoretyczną wiedzę – oglądając mnóstwo filmików, buszując po forach internetowych oraz po portalach moto.

1) Od znajomych motocyklistów dowiedziałam się o świetnej książce, którą “należy” przeczytać. Nazywana jest czasami biblią motocyklisty i osobiście podpisuję się pod tym obiema rękami. Mowa tutaj o książce “Motocyklista doskonały” David’a L. Hough’a. Książka będzie dobra dla każdego z nas, nieważne jaką dyscyplinę moto lubisz i docelowo wybierzesz. Tutaj znajdziesz po prostu skarbnicę wiedzy na temat technik jazdy, bezpiecznej jazdy, skutecznej jazdy, jazdy w każdych warunkach. Napisana w sposób bardzo przystępny – z humorem i lekkością. Czyta się bardzo przyjemnie i łatwo zapamiętuje wskazówki i porady David’a. Bardzo, bardzo Wam polecam, wg mnie must have w biblioteczce motocyklisty (dobra jest także książka “Strategie uliczne” tego samego autora – dla tych którzy lubią latać po mieście 😉 ).

_quot_Motocyklista_doskonaly_quot__343_1

2) “Poradnik motocyklisty” polskiego autora Rafała Dmowskiego- jak sam tytuł wskazuje jest to poradnik, a więc lektura w której znajdziecie mnóstwo wskazówek i porad dotyczących techniki jazdy oraz zachowania na motocyklu. Ta książka to jest to także swego rodzaju streszczenie/ kompendium wiedzy o motocyklu – wymienione i opisane są tutaj poszczególne rodzaje motocykli, dokładnie przybliżona jest techniczna budowa motocykla, jest także rozdział o ubiorze na moto. W skrócie – w Poradniku znajdziecie to co każdy motomaniak powinien wiedzieć od samego początku.

IMG_6143 okrągłe

3) “Motocykl bez tajemnic” Alan Seeley– czyli książka poświęcona rodzajom i budowie motocykli, gdzie wyszczególnione i opisane są wszystkie jego części/ podzespoły. Autor radzi jak dbać o motocykl, co należy wymieniać co sezon, jaka może być przyczyna drobnych i poważniejszych usterek. Przyznam, że nie przeczytałam tej książki od deski do deski, po prostu zaglądam do niej, kiedy poszukuję konkretnej wiedzy na dany temat – rozwiązanie danego problemu. Jest to swego rodzaju taki uniwersalny, mini manual dla motocykla.

IMG_6141 II

4) W poszukiwaniu odpowiedniej lektury, gdy już w pełni zajawiłam się torowa jazdą, przewertowałam wiele for internetowych i pytałam wielu torowych znajomych 98 % z nich polecało tę właśnie książkę do nauki torowej jazdy motocyklowiej. Mowa tutaj o “Przyśpieszeniu” Keith’a Code’a (w oryginale Twist of a Wrist). Zamówiłam ją razem z płytą DVD. Polecam, polecam, polecam.

przyspieszenie-b-iext22381538

Kilka słów o Ketih Code – (nie można o nim nie wspomnieć przy tej okazji) jest to założyciel California Superbike School (w 1980 roku). Na przełomie wielu lat uczył licznych zawodników, którzy potem stawali się motocyklowymi mistrzami, min. takich jak Wayne Rainey. W 2009 roku, zawodnicy, którzy zostali przeszkoleni zarówno w jego szkołach lub przez niego osobiście zdobyli 49 mistrzostw świata i krajowych wyścigów. Jego nauczanie zostało rozprzestrzenione na całym świecie. Zajęcia Szkoły California Superbike odbywają się na ponad 90 torach wyścigowych w 15 krajach na całym świecie i jak do tej pory przeszkoliła ok 150 tysięcy zawodników.

Jak do tej pory zostały wydane dwie części Przyśpieszenia I oraz II, oto co o jedynce i dwójce piszą na www.scigacz.pl

Sam autor tej pozycji, twórca i dyrektor California Superbike Cornering Schools obrósł już legendą jeśli chodzi o wyścigowy światek. Pod jego okiem pierwsze kroki w wyścigowym rzemiośle stawiało mnóstwo amatorów, często późniejszych profesjonalnych zawodników.

Wyścigowy charakter wskazówek zawartych w Przyspieszeniu nie ogranicza jednak kręgu potencjalnych beneficjentów do zawodników i miłośników wyścigów. Cenne rady i bardzo dużo wiedzy znajdą tutaj także właściciele wszelkiej maści jednośladów, przede wszystkim motocykli turystycznych, szosowych oraz crusierów.

Podstawowe zalety książki Code’a to zrozumiały do bólu język oraz świetny kontakt z czytelnikiem. Mając w ręku tą książkę można odnieść wrażenie, że autor mówi bezpośrednio do czytelnika. Przytaczane przykłady, proponowane rozwiązania i argumentacja to prawdziwy edukacyjny majstersztyk. Wiedza merytoryczna autora imponuje i wzbudza zaufanie. Dzięki temu w kompetentny sposób każdy motocyklista może dowiedzieć się jak poprawić kontrolę nad motocyklem w praktycznie każdej sytuacji na torze i na ulicy. Ponadto Code zwraca bardzo dużo uwagi na obserwowanie samego siebie, autoanalizę popełnianych błędów i poszukiwanie właściwych rozwiązań.

Przyspieszenie II Podstawy zaawansowanych technik jazdy motocyklem pokazuje jeszcze więcej – odkrywa i śledzi, krok po kroku, bezpośrednie zależności między człowiekiem a maszyną.
Wskazówki Code’a dotyczące kontroli przepustnicy, skręcania i hamowania pomogą każdemu motocykliście jeździć szybciej, płynniej i z większą pewnością siebie. Techniki jazdy zaprezentowane są w sposób prosty, tak aby każdy mógł je zrozumieć, a następnie wypróbować. Bez tej książki nie ma mowy o postępach…

 IMG_6146 okrągłe

 

 Kochani, ja osobiście lubię zagłębić się w chłodne dni w lekturę. Oczywiście także stoję na stanowisku, że praktyka jest najważniejsza, jednak jak się domyślam, mało z nas będzie zapieprzać na moto po lodzie czy śniegu (znam, znam wariatów 😉 ), więc warto wykorzystać zimowy czas na złapanie trochę teorii. Książki, które wymieniłam – w szczególności Motocyklista doskonały i Przyśpieszenie, są to lektury bardzo ciekawe, wciągające, napisane przystępnym językiem i z humorem.

Obiecuję, że nie będziecie się przy nich nudzić! Polecam z całego serducha 😉

Lewa!

***

 

 

Kategorie : events my ride tidbits

Tagi : california superbike shool keith code motobiblioteczka motocykle motocyklista doskonały motoporadniki motormania motoszkolenia poradnik motocyklisty przyśpieszenie ścigacz ścigacz.pl speed day tor

0
Komentarze

Komentuj:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*
*

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.